microformats vs Semantic Web
Wciąż nadrabiając zaległości w życiu blogosfery trafiam na wiele przykładów (serio, nie dotyczy to tylko przypadku ostatniego wpisu) powstawania w zbiorowej świadomości łebmasterów pomieszania pojęć związanych z Semantic Web i microformats. Najczęściej prowadzi to do nadinterpretacji i przecenienia roli tej drugiej koncepcji. I chociaż pisałem wczoraj, że nie rozwinę myśli o bzdurnym porównaniu microformats i RDF, to wobec sugestii, że microformats odgrywa znaczną rolę w rozwoju Semantic Web postaram się jednak sklecić kilka zdań.
mikroformaty nie są odpowiedzią na Sieć Semantyczną
Wśród narastających nieporozumień trafiłem na szczęście również na kilka głosów sprzeciwu, z których najładniejszy wydał mi się wpis „Microformats aren't an answer to the Semantic Web” na blogu SemWebDev Weblog. Zostało to tam powiedziane na tyle ładnie, że wręcz pozwolę sobie dokonać amatorskiego tłumaczenia fragmentu[1]:
Często spotykam opisy microformats jako „sieć semantyczna przez małe s”, co ładnie brzmi i prawdopodobnie daje wielu ludziom wrażenie, że HTML zawierający elementy z microformats stanowi jakby lżejszą, ale wystarczającą (w sensie reguły „80/20”) wersję Sieci Semantycznej — być może sieć semantyczną, która obsługuje podstawowe elementy, choć odpuszcza sobie „formalizmy”, których właściwie i tak nikt nie potrzebuje.
Tylko że microformats nie obsługuje podstawowych elementów.
I dalej następuje wyliczenie rzeczonych podstawowych elementów Sieci Semantycznej:
- URI — każda rzecz, obiekt, zasób czy cokolwiek opisane w Sieci Semantycznej posiada identyfikator w postaci URI (przy czym niekoniecznie jest to URL). Nie bez powodu pisałem kiedyś o tym w krótkim zarysie podstaw SW i pewnie w wielu innych miejscach. W microformats opisywane elementy nie posiadają URI. Choć jak słusznie zauważa autor wspomnianego wpisu, inne metody oznaczania semantyki treści HTML, np. eRDF jak najbardziej przestrzegają tego wymagania (zresztą literki "RDF" w nazwie zobowiązują).
- Decentralizacja — podstawowa cecha Sieci Semantycznej i zasadnicza właściwość formatu RDF. W Sieci Semantycznej zdecentralizowane są grafy RDF, a tym samym zbiory danych, słowniki, ontologie, ..., wszystko. W microformats oczywiście nie ma mowy o decentralizacji czegokolwiek.
- Spójna składnia dla wszelkich rodzajów danych — to również podstawowa cecha modelu RDF. W przypadku microformats nie ma mowy o żadnym takim modelu. W praktyce parsowanie danego mikroformatu wymaga uprzedniej znajomości jego specyficznego formatu (czyli znaczenia poszczególnych wartości w określonych atrybutach elementów dokumentu HTML). Moim zdaniem takie wymaganie skutecznie niweluje sens całej zabawy i jest kompletnie sprzeczne z ideą SW.
jedynie GRDDL może to coś uratować
Oczywiście przesadą byłoby twierdzenie, ze microformats nie ma w ogóle sensu w świetle idei Sieci Semantycznej. Owszem ma. Jednak sens ten ujawnia się nie w postaci jakiejś tam „lekkiej wersji przez małe s” tylko w kontekście mechanizmów GRDDL. Jeżeli wskażemy agentowi algorytm transformacji strony XHTML na graf RDF to sposób osadzenia semantyki w tej stronie nie ma większego znaczenia — niech i będzie to całe microformats. W takim sensie jest to krok w kierunku Semantic Web.
Niestety szybka obserwacja kilku stron wskazuje, że dokumenty zawierające microformats najczęściej są pozbawione tego małego szczegółu w postaci odpowiedniej wartości atrybutu profile w <head>. I w tym momencie traci się jedyne sensowne połączenie microformats i Semantic Web. Pozostaje jedynie dobre samopoczucie łebmasterów, którzy jak zwykle nic nie rozumieją, i osiadają na laurach śniąc o bzdurach typu „semantic web przez małe s”... :-/
[1] A poza tym, nie oszukujmy się — znajomość języków obcych w narodzie kuleje i mam nadzieję, że słowo po polsku trafi do kogoś więcej niż to samo słowo po angielsku...
2007.08.30 | 5 komentarzy | ![]()
tagi » semantic web, web, microformats, grddl
poprzednie wpisy:
Triplr — Stuff in, triples out
Triplr funkcjonuje już czas jakiś (od marca), ale warto go chyba wspomnieć i przypomnieć. Slogan głosi: „Stuff in, triples out” i to jest właściwie sedno sprawy. Ten prosty serwis obsługuje zapytania GET określające format wyniku i URL dokumentu zawierającego jakiś RDF. Dokumentem tym może być albo faktycznie graf RDF w dowolny rozsądnym formacie serializacji albo strona WWW z osadzonym RDF-em (czy choćby metadanymi jakimiś, nawet i microformats) opisanym zgodnie z GRDDL. Zatem działa to zarówno jako ekstraktor danych z najróżniejszych dziwnych miejsc, jak i konwerter różnych formatów serializacji grafu RDF, nie tylko do innych serializacji — na liście formatów wynikowych mamy także tabelkę HTML i JSON-a.
» czytaj całość (239 słów) | 2007.07.13 | 2 komentarze | ![]()
tagi » semantic web, web2.0, narzędzia, rdf, erdf, microformats, grddl
Semantyczne cośtam
Komentarz do poprzedniego wpisu wprowadził mnie w pewną konsternację i lekkie niedowierzanie. Niestety kolejny potwierdził moje obawy — kolega reuptake zdaje się utożsamiać „semantyczny markup” z Semantic Web. Cóż za niefart. Spróbuję zatem jakoś w kilku prostych słowach troszkę bardziej rozbudowanego komentarza...
» czytaj całość (562 słowa) | 2007.07.10 | 2 komentarze | ![]()
tagi » semantic web, web
Ja wciąż nie słyszałem...
Pod koniec poprzedniego wpisu cisnęło mi się pod palce oczywiste w tym kontekście pytanie: jeżeli tak łatwo jest używać osadzonego RDF-a w XHTML, tak łatwo go stamtąd wydobyć, i tak łatwo jest tworzyć strony odczytywalne równocześnie dla człowieka i maszyny (agenta SW, czy jak go tam nazwiemy), to dlaczego tak mało jest tego typu rozwiązań w prawdziwej (w sensie: nie akademickiej) sieci WWW?
» czytaj całość (753 słowa) | 2007.07.08 | 5 komentarzy | ![]()
tagi » semantic web, web
Tagging
Wczoraj na GUUUI natknąłem się na ciekawy raport dotyczący opisywania treści w Internecie przez użytkowników.Chodzi oczywiście o wszędobylskie ostatnio „tagowanie” — linków na del.icio.us, zdjęć na Flickr, filmów na YouTube itd. itp. Wszystkie te serwisy mają swoje zastępy klonów i wszędzie fruwają tagi w każdym możliwym kierunku. Jednak nie o samym raporcie chciałem, a raczej o tym, co z tego wszystkiego może się przydać...
» czytaj całość (1033 słowa) | 2007.02.02 | 5 komentarzy | ![]()
tagi » web2.0, folksonomy, semantic web
WWW klawiaturą — sfrustrowanego maniaka krucjaty ciąg dalszy
czy potrafisz sobie wyobrazić jak ogromnym będzie to dla mnie ułatwieniem? Co z tego, że Twoja przeglądarka nie umie tego obsłużyć — moja umie. Co z tego, że zawsze używasz myszki i bez niej nie umiesz się nawet podrapać po dupie — ja umiem. Dodanie tych kilku szczegółów to dla Ciebie nie będzie duża praca, ale dla mnie radość wielka
» czytaj całość (304 słowa) | 2007.01.31 | 17 komentarzy | ![]()
tagi » accessibility
archiwalne:
Starszych wpisów szukaj w archiwum tematu lub ogólnym.